Ponad 3,5 grama czystego złota. Dukat Zygmunta III Wazy wybity w 1610 roku w Gdańsku zachwyca nie tylko wyjątkowym stanem zachowania, ale również historycznym kontekstem. Bez wątpienia jest to jedna z ciekawszych pozycji jeśli chodzi o polskie mennictwo początku XVII wieku. Wyróżnia się zarówno kunsztem wykonania, jak i detalami nawiązującymi do burzliwych losów dynastii Wazów.
Spis treści
ToggleWyjątkowy egzemplarz
Moneta zachowała się w genialnym stanie. NGC przyznało jej notę MS63, ale jak podkreśla numizmatyk, współwłaściciel Domu Aukcyjnego Numimarket – Artur Brzeziński, w przypadku takiej klasy dukata ocena gradingowa nie ma większego znaczenia. – Cyfry schodzą na drugi plan, bo naprawdę może być trudno o lepszy egzemplarz. Moneta jest kompletna. Centrycznie wybita, równo i głęboko wytłoczona, ma genialne detale, lustro mennicze na awersie i rewersie, a do tego widoczny jest każdy najdrobniejszy detal.
Rzeczywiście, wystarczy popatrzeć na brodę króla lub herb Gdańska, żeby dostrzec, że mamy do czynienia z wyjątkowym egzemplarzem. Każdy szczegół wyróżnia się na tle całości. Co równie istotne, moneta nigdy nie była gięta, a to nie jest oczywiste dla tych emisji.
– 400 lat temu wyginanie cienkich dukatów w palcach było prostym, szybkim i popularnym sposobem na sprawdzenie, czy aby na pewno mamy do czynienia z królewskim kruszcem. Jak wiemy, złoto jest dość miękkie i kowalne, dlatego przypadku tak cienkich monet po prostu dawało się je łatwo wygiąć. Falsyfikaty wybite w innym, dostępnym wówczas metalu, po prostu by się kruszyły albo łamały – dodaje Stanisław Chmielowski, ekspert ds. złota w firmie Numigold.

Szczególny okres w polskim mennictwie
Rocznik 1610 należy do jednego z najciekawszych w historii mennictwa Rzeczypospolitej. Dukaty z tą datą wyróżniają się nie tylko wysokim poziomem artystycznym, ale także dużą różnorodnością typologiczną. Mamy warianty z różnymi portretami króla, ale też z odmiennymi zapisami legend i mnóstwem różnic w detalach herbów i znakach menniczych. Omawiany egzemplarz to jedna z późniejszych emisji. Wskazuje na to między innymi nieco inny, późniejszy portret Zygmunta III Wazy. Uwagę przyciąga bogato zdobiona korona z obręczą dekorowaną perełkami, charakterystyczny wąs, broda sięgająca napisu otokowego oraz okazała kryza i płaszcz związany ozdobną kokardą.
Przeczytaj także: 5 złotych NIKE – symbol triumfu Polaków!
Historyczna zagadka ukryta w legendzie
Szczególnie interesujący jest napis otokowy. Na większości dukatów z tego rocznika możemy przeczytać REX POL ET SVE D P, czyli “król Polski i Szwecji, książę Prus”. Co ciekawe w 1610 roku Zygmunt III Waza de facto nie był już królem Szwecji. Faktyczną władzę utracił tam w 1599 roku, po tym jak protestancka opozycja doprowadziła do buntu, a siły króla przegrały bitwę pod Linköping. Mimo detronizacji, Zygmunt III Waza nadal posługiwał się tytułem króla Szwecji, traktując go jako wyraz swoich praw dynastycznych i swoiste narzędzie polityczne. Rok 1610 jest ostatnim, w którym tytuł ten pojawia się na dukatach, co może mieć związek z wygaszaniem konfliktu polsko-szwedzkiego. Prezentowana moneta zapewne jest jedną z pierwszych bez tytułu króla Szwecji, czy bez liter SVE w legendzie na awersie.
Dukat z 1610 roku w takim stanie to prawdziwa rzadkość
Choć na rynku numizmatycznym regularnie pojawiają się złote monety z XVI czy XVII wieku, to jednak egzemplarze zachowane w stanie zbliżonym do menniczego należą do rzadkości. W przypadku prezentowanego dukata uwagę zwraca nie tylko jego historyczne znaczenie, ale przede wszystkim niemal perfekcyjny stan zachowania, który robi wrażenie nawet na najbardziej doświadczonych kolekcjonerach. – Mieliśmy bardzo dużo dukatów z tego okresu, m.in. dukatów holenderskich, które są dosyć pospolite i bywają dobrze zachowane, ale chyba żaden nie był w tak doskonałym stanie jak ten. A przecież to polski dukat. – podsumowuje Artur Brzeziński.
Moneta trafiła na 18. Aukcję Katalogową organizowaną przez Dom Aukcyjny Numimarket. Została wylicytowana za 132 tysiące złotych wraz z opłatami aukcyjnymi.
Jeżeli chcesz sprzedać swoje monety za gotówkę lub w formule aukcji, to koniecznie skontaktuj się z naszymi specjalistami. Wspólnie wybierzemy najlepszą opcję. Dom Aukcyjny Numimarket słynie z profesjonalnej organizacji aukcji numizmatycznych, a oferowane przez nas monety osiągają rekordowe wyniki. Najlepszym przykładem jest wybity za panowania Stefana Batorego, gdański dukat oblężniczy z 1577 roku. Moneta została sprzedana na naszej aukcji w 2025 roku za rekordową kwotę 642 tysięcy złotych. To rekord w historii portalu OneBid.











