Dostaliśmy tę fałszywą monetę od mniej doświadczonego kolekcjonera, by przygotować materiał z ostrzeżeniem. Osoba ta, niestety dała się oszukać, ale trudno się dziwić, bo to całkiem udane fałszerstwo. Podstawowe parametry fizyczne niemal nie różnią się od oryginału.
Spis treści
TogglePrzykra niespodzianka
Ofiara oszustwa kupiła tę monetę razem z innymi, bez dogłębnych oględzin, bo „na oko” wszystko się zgadzało. Jednak niedługo potem pojawiły się pewne wątpliwości. Po dokładnym porównaniu dwóch tych samych monet zapadła decyzja o przecięciu tej budzącej wątpliwości. Okazało się, że moneta de facto była tylko pozłacana. W środku znajdował się wolfram.
Jak pewnie Państwo wiecie, wolfram jest jedynym metalem, który ma gęstość zbliżoną do złota. Dlatego fałszerstwa wykonane z użyciem wolframu są trudne do rozpoznania. Jeszcze kilka lat temu, gdy cena złota była niższa, wolfram wtapiano głównie w większe sztabki złota, bo po prostu przy większej gramaturze, taki zabieg był zdecydowanie bardziej opłacalny. Fałszowanie złotych monet przy użyciu wolframu kiedyś raczej nie było zbyt powszechne, ale od kilku lat, gdy cena złota wyraźnie wzrosła, to fałszerze chętniej zaczęli wykorzystywać wolfram do podrabiania monet. I to jest przykład takiego fałszerstwa.
Charakterystyka amerykańskiego orła
Na awersie znajduje się Liberty, czyli personifikacja wolności. Jest to oryginalny, XIX-wieczny projekt Augusta Saint-Gaudensa, używany na starszych amerykańskich monetach obiegowych. W tle widoczny jest wschód słońca rozpościerający się nad Kapitolem. Z boku rocznik, w tym przypadku 1997. Na rewersie monety znajduje się orzeł lecący nad gniazdem z gałązką oliwną w szponach. W gnieździe widzimy samice oraz młode. Jest to projekt Miley Busiek, który obowiązywał do 2020 roku. W 2021 roku ukazała się nowa, odświeżona wersja monety, ale ten artykuł dotyczy pierwotnego wariantu.
Parametry fizyczne
Średnica monety powinna wynosić 32,7 mm, waga 33,93 g, próba złota 917. W przypadku falsyfikatu waga pokazuje 33,86 g, ale trzeba pamiętać, że moneta była mocno piłowana i zapewne stąd ta różnica. Osoba, która kupowała monetę zapewniała, że przed przecięciem waga nie odbiegała od normy.
Jeśli chodzi o grubość monety, to w katalogach widnieje wartość 2,87 mm, ale warto zaznaczyć, że jest to miara najgrubszego miejsca, czyli w tym przypadku obrzeża monety. Gdy przyłożymy do siebie obie monety, to grubość obrzeży jest taka sama. Wszystko wydaje się w porządku. Ale gdy zmierzymy monety w tle, czyli w najcieńszym miejscu, to oryginał ma mniej więcej 2,2 mm. Natomiast falsyfikat jest grubszy, a dokładnie ma 2,4 mm. To już powinno nas poważnie zaniepokoić.
Jak sprawdzić czy to falsyfikat?
Monetę można zbadać spektrometrem, ale niestety słabej jakości urządzenie może podać prawidłowy wynik. Dopiero lepsze urządzenia mogą wykryć, że moneta jest po prostu pozłacana. Na co w takim razie zwrócić uwagę? Oczywiście mówimy o weryfikacji, którą można zrobić w domu, bo przecież nie wszyscy mają dostęp do wspomnianego spektrometru.
Lupa to podstawa! Tak jak w przypadku belgijek, o których artykuł również znajdziecie Państwo na naszym blogu (Oryginał czy „belgijka”? Jak rozróżnić 20 dolarów „Liberty” od falsyfikatu!), powinniśmy dobrze obejrzeć rant. W tym przypadku nie jest jednak tak łatwo jak w przypadku belgijek. Ten rant jest dość dobrze podrobiony. Pomiędzy niektórymi ząbkami widzimy płaskie powierzchnie, ale nie są one tak regularne jak w oryginale. To jednak powinno wzbudzić nasze podejrzenia.
Dlatego zawsze warto dobrze przyjrzeć się awersowi i rewersowi. Na pierwszy rzut oka wszystko się zgadza, ale gdy weźmiemy lupę i przyłożymy oryginał do falsyfikatu, to zaczniemy dostrzegać drobne szczegóły. Po pierwsze promienie słońca. W oryginale są wyraźnie smuklejsze, bardziej odcięte od tła. Poza tym twarz Liberty na oryginale ma wyraźniejsze rysy. Oczy wyglądają na bardziej naturalne niż na falsyfikacie. Podobnie jest ze stopami. Na oryginalnej monecie każdy palec jest wyraźnie zaznaczony. Na podrobionej widać tylko nieregularne kreski.
Kolejna sprawa to literki „T” i „Y”, które na oryginalnej monecie stykają się z gwiazdkami. Na falsyfikacie widać odstępy. Takich detali jest naprawdę sporo. Generalnie można powiedzieć, że rysunek na oryginale jest bardziej precyzyjny.
Ryzyko kupna falsyfikatu
Dogłębne obejrzenie monety, to podstawa przy weryfikacji autentyczności. Warto jednak podkreślić, że złotych monet nie trzeba się bać. Falsyfikaty trafiają się raczej rzadko. W przypadku niektórych monet nieco częściej, w przypadku innych praktycznie się ich nie spotyka. Biorąc pod uwagę jak zachowuje się złoto, jak trzyma swoją wartość na przestrzeni wieków, to naprawdę nie chcemy Państwa zniechęcać do królewskiego kruszcu. Ulokowanie części kapitału w metalach szlachetnych to zawsze dobry pomysł!
Oryginalne złote monety w dobrych cenach znajdziecie Państwo w naszym sklepie internetowym numigold.pl.
















