Schautalarze z Hamburga

Na wesela, chrzciny i pogrzeby, czyli rzecz o XVII-wiecznym Schautalarze z Hamburga

Większość monet, szczególnie tych starych, jest kolekcjonowana przede wszystkim ze względu na swoją wartość historyczną oraz rzadkość występowania, które to mają wpływ na zainteresowanie jakie wzbudzają wśród kolekcjonerów. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, iż wiele monet cechuje również duża wartość artystyczna. Są często małymi dziełami sztuki. Szczególnie dotyczy to wszelkich monet pamiątkowych, które najbardziej kojarzą się z wiekiem XIX i XX. Należy jednak pamiętać, że ich historia sięga znacznie dawniejszych czasów. Już w starożytności pojawiały się pierwsze tego typu numizmaty, które upamiętniały między innymi ważne bitwy. W starożytnym Rzymie emitowano często monety w celach propagandowych. Cały czas były one jednak używane  do zawierania transakcji. Z czasem część z nich zaczęła przybierać bardziej medalowy charakter, tracąc jednocześnie funkcję środka płatniczego.

Szczególną popularność monety pamiątkowe zaczęły zyskiwać w Niemczech na przełomie XV i XVI wieku, za panowania cesarza Maksymiliana I i stały się na przestrzeni kolejnych stuleci nieodłącznym elementem niemieckiej numizmatyki. Monety te określane mianem Schaumünze, pochodzącym od niemieckich słów schauen (patrzeć, oglądać) oraz Münzen (monety), powstawały nie z myślą o ich wykorzystaniu w obiegu, ale miały pełnić funkcje pamiątkowe i zachwycać właścicieli swoją urodą. W przeciwieństwie do medali, wagowo odpowiadały one ówczesnym monetom, dlatego przyjmowały od nich swoje nazwy, np. Schaupfennig, Schaugroschen, Schaugulden czy Schautaler.

Ich zakres tematyczny wiązał się najczęściej z okolicznością, na którą zostały wybite. A powodów do ich bicia mogło być wiele, np. narodziny i zgony monarchów, ich jubileusze, wygrane bitwy lub inne wydarzenia, które odcisnęły piętno na lokalnej społeczności. Ze względu na ich kunszt wykonania, często były darowane w prezencie na wesela, czy chrzciny. Szczególnym ich rodzajem były Schautalary bite w okresie epidemii, nazywane również talarami zarazy, które z jednej strony służyły upamiętnianiu ofiar licznych chorób nękających ówczesną Europę, z drugiej wykorzystywane były jako amulety, mające chronić ich właścicieli przed zachorowaniem.

Ciekawym Schautalarem jest siedemnastowieczny egzemplarz z Hamburga, który jakiś czas temu trafił do naszego Domu Aukcyjnego. Jego autorstwo przypisuje się mincmistrzowi Matthiasowi Freude. Hamburski numizmat jest szczególny ze względu na prezentowane zestawienie ikonograficzne: na awersie przedstawiona została scena Bożego Narodzenia, natomiast na rewersie możemy zobaczyć Chrzest Chrystusa w Jordanie. Umieszczenie tych dwóch przedstawień na jednym talarze zdarza się raczej rzadko, szczególnie w takim wariancie ikonograficznym, co z pewnością podnosi rangę tej monety. Przyjrzymy się zatem tym scenom.

Schautaler - zobacz awers ze sceną Bożego Narodzenia

Schautaler ND (1635-1668), awers ze sceną Bożego Narodzenia

Zacznijmy od przedstawienia Bożego Narodzenia. W centrum awersu widzimy leżące na sianku, przed stajenką dzieciątko Jezus. Nie jest ono ułożone w żłobie, lecz na ziemi. Żadna z ewangelii kanonicznych nie wspomina o takim ułożeniu niemowlęcia. Wynika ono raczej z pochodzącego z XIV wieku objawienia z manuskryptu św. Brygidy Szwedzkiej, które rozpowszechniło się w sztuce jeszcze na wieleset lat przed powstaniem omawianego talara. Wróćmy jednak do sceny narodzin Jezusa. Dzieciątku towarzyszy klęcząca pod zadaszeniem stajenki Maryja, której ręce są skrzyżowane na piersi. Przyjęta przez nią poza oznacza pokorę wobec swojego przeznaczenia i przyszłych losów jej syna.

Z drugiej strony dzieciątka, bardziej w centrum przedstawienia, klęczy św. Józef. Obok niego spoczywa laska, odnosząca się do jego podeszłego wieku. Asystują im wół i osioł. Na drugim planie widzimy natomiast pasterza pasącego stado owiec, do którego przybywa anioł, trzymający w rękach banderolę. Zapewne zapisane są na niej słowa dobrej nowiny, że oto w pobliskiej stajence narodził się Syn Boży. W taki sposób radzono sobie dawniej z przedstawianiem dialogów w sztuce.

W całej scenie zwraca uwagę również ukazana z prawej strony dość duża postać pasterza, trzymającego w uniesionej ręce kapelusz w geście pozdrowienia. Zapewne jest to jeden z pastuszków, który już zdążył przybyć do stajenki, aby pokłonić się Jezusowi. Cała ta scena została opatrzona legendą otokową: PVERNATVS. EST. NOBI E: FILIVS DATVS EST. NOBIS, co w wolnym tłumaczeniu znaczy Narodził się nam syn, który został nam dany.

Schautaler - zobacz awers ze sceną Chrztu Chrystusa w Jordanie

Schautaler ND (1635-1668), awers ze sceną Chrztu Chrystusa w Jordanie

Z przedstawieniem Bożego Narodzenia w swoisty sposób koresponduje scena Chrztu Chrystusa w Jordanie. W centrum rewersu znajduje się postać stojącego w rzece Jezusa, przepasana opaską biodrową. Po prawej stronie, na brzegu, klęczy Jan Chrzciel, który dokonuje chrztu. Jego pozycja może wskazywać na pokorę Jana wobec Chrystusa, co nawiązuje do słów: […] Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie; ja nie jestem godzien nosić mu sandałów (Mt 3,11). Cała ta scena rozgrywa się w cieniu samotnie rosnącego po lewej stronie drzewa. Ponad Synem Bożym możemy dostrzec gołębicę – symbol Ducha Świętego, oraz napis w języku hebrajskim. Jest to Bóg Ojciec, uobecniony na przedstawieniu przez hebrajski zapis jego imienia, co zaświadcza o tym, że w momencie, w którym wybito ten Schautalar, Hamburg był miastem protestanckim. Protestantom bowiem nie wolno było przedstawiać Boga Ojca w ludzkiej postaci, dlatego sztuka protestancka wypracowała sobie taki sposób jego ukazywania. Obecność Boga Ojca i Ducha Świętego w opisanej powyżej scenie odnosi się do fragmentu z Ewangelii św. Mateusza:

A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. Głos z nieba mówił: „Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie”. (Mt 3,16-17)

Przedstawienie to ma bardzo intymny charakter, poprzez ograniczenie ilości postaci obecnych podczas chrztu Jezusa.  Nadaje jej to swoistego mistycyzmu.

Zestawienie tych dwóch wariantów ikonograficznych pozwala wysnuć przypuszczenie, że być może numizmat ten był prezentem podarowanym komuś z okazji chrzcin.

Opisany powyżej Schautaler będzie można wylicytować na najbliższej aukcji Domu Aukcyjnego Numimarket, która odbędzie się już 26 listopada. Tego typu monety z pewnością warte są uwagi ze względu na swoistą wartość artystyczną i ikonograficzną, a kolekcja stworzona z tego typu obiektów mogłaby być niezwykle interesująca, również pod względem badawczym.

Autorka tekstu: Patrycja Hajder, historyk sztuki.

Autor

Patrycja Hajder
Patrycja Hajder
Patrycja Hajder - historyk sztuki. Ukończyła studia na kierunku Ochrona Dóbr Kultury na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Po ukończeniu studiów pracowała w Muzeum Pałacu w Rogalinie, najpierw jako edukator muzealny, później jako samodzielny pracownik merytoryczny. Od 2023 roku związana zawodowo z Domem Aukcyjnym Numimarket.pl. W numizmatach szczególnie docenia ich wartość historyczną oraz ciekawe tematy ikonograficzne.

Udostępnij artykuł

Polecane artykuły

Kategorie

Monety Kolekcjonerskie